
Pomocy, coś pływa w mojej butelce! Czy „matka octowa” i osad to powód do reklamacji?
Wyobraź sobie tę sytuację. Czekasz na kuriera z niecierpliwością. Odbierasz swoją „Pancerną Paczkę”, wyjmujesz butelkę Żywego Octu z Truskawek, podnosisz ją pod światło i… serce Ci zamiera.
Na dnie widzisz gęsty osad. A może na górze unosi się dziwny, galaretowaty „kożuszek” lub biała mgiełka?
Twoja pierwsza myśl: „O nie, zepsuło się! Muszę to wylać/reklamować”.
Zatrzymaj się!




























