
Kiszonki na grilla — co ukisić na sierpniowy weekend
Ruszt się nagrzewa, stół się zapełnia sałatkami, sosami z butelki i chlebem — a kiszonka, jeśli w ogóle się pojawia, trafia na talerz w ostatniej chwili, jako dodatek, o którym nikt wcześniej nie pomyślał. Szkoda, bo to dokładnie ten element, którego grillowemu stołowi najbardziej brakuje: kwaśność i chrupkość, które przecinają tłuszcz i ciężar dania głównego. Nie chodzi o to, żeby zastąpić sos — chodzi o to, żeby dodać kontrast, którego żaden sos z octu i cukru nie da.


































